Jeszcze o Chesterze słów kilka
Chester uwielbia gotowane żarełko pod każdą postacią. Z zabaw najbardziej szarpanie i przeciąganie się różnymi przedmiotami lubi.
Jest fanem długich spacerów. Chodzić mógłby kilometrami. Patyki to jego pasja... którą przypłaciłby życiem.
W 2009r. połknął kawałek patyka, który przebił mu jelita. Trafił po tym do niekompetentnego weterynarza i dopiero kolejny w ostatniej chwili utrzymał Chestera przy życiu. Napędził nam i sobie ogromnego stracha... O zgrozo... Jednak miłość do patyków pozostała...Jednak największą, niezaprzeczalną, niezniszczalną i niekończącą miłością Chestera jest... DRAPANIE. Można go drapać w każdym momencie, w każdej chwili i każdym miejscu, on zawsze będzie szczęśliwy z tego powodu, byle dużo, często a najlepiej zawsze/ciągle!! ;).
Poniżej dwie "archiwalne" fotki ze szczenięcych lat.



